Królestwo za napastnika. Najlepiej trzech.

„ To są albo błędy własne, albo brak umiejętności. Tak jak to, że bramka na 2:2 padła w sytuacji, gdy wchodzący zawodnik z określonymi zadaniami nie może ustawić się do krycia. Można wykonać trzysta treningów, a to i tak nic nie da. To coś, co może być nie do przeskoczenia. Mówię to z pełną odpowiedzialnością”, „ Potrzebny jest nam ktoś, kto zrobi to i zamknie spotkanie.”

Nie, to nie kolejny „roast” wykonany przez Franciszka Smudę. Te zdania wypowiedział Radosław Mroczkowski, po spotkaniach z ROW-em i Resovią. Mimo tego, że odbiór tych dwóch trenerów jest skrajnie różny, consensus jest jeden – nasi piłkarze mają pewne braki umiejętności i trzeba szukać innych zawodników. Zaskoczenie? Żadne. Kilka osób o tym mówiło już po zakończeniu poprzedniego sezonu, gdy do końca walczyliśmy o awans. Części naszej kadry brakuje umiejętności wolicjonalnych jak i piłkarskich, by dalej grać w Widzewie. I chyba to widzi również Mroczkowski, który co konferencję prasową mniej lub bardziej otwarcie prosi o wzmocnienia.

I tu mam problem. Początek okienka transferowego wyglądał logicznie w naszym wykonaniu. Nie zgadzaliśmy się na wysokie kwoty piłkarzy, którzy oferowali swoje usługi. Jednak im dalej w las, tym bardziej nastawienie „nie, nie, nie” uderzało w nasz klub. Gdyby przystawić ucha tu i tam, chcieli grać u nas ludzie, którzy wnieśliby dużo, a nie musielibyśmy im płacić tzw. „kroci”. Dobrze, że na koniec okienka zarząd zmienił postrzeganie i szuka napastników. Bo teoretycznie mamy ich trzech a w praktyce żadnego.

Gdyby wziąć Millera, Świderskiego i Demjana, wrzucić ich do kotła i jakoś zmieszać, mielibyśmy kompletnego napastnika. Każdy ma swoje zalety, jednak wszystkie plusy są przykrywane przez wady. Demjan- dobrze gra tyłem do bramki, potrafi przytrzymać piłkę, jednak nie ma szybkości i techniki pozwalającej minąć kilku piłkarzy. Do Roberta potrzebny jest szybki napastnik, (Mroczkowski szuka szybkiego napastnika) który będzie wstanie zbierać piłki zgrywane przez Słowaka. Jednak będąc osamotnionym, traci połowę swojej wartości całą swoją wartość. Z drugiej strony jest Świderski, który jest szybki, stara się grać do przodu ale nie potrafi uspokoić gry. Nie oszukujmy się, umiejętności techniczne Daniela też nie są najwyższe. Największy problem mamy z Millerem. Michał umiejętności indywidualnie ma najwyższe z naszych napastników. Jednak co z tego, skoro indywidualnie potrafi rozegrać dobre zawody, a zespołowo tragiczne. Oglądając mecz z ROW-em (swoją drogą, biorąc pod uwagę INDYWIDUALNĄ grę Miller rozegrał nieźle spotkanie), można za pewnik wziąć stwierdzenie, że to braki taktyczne stoją za tym, że nigdy wcześniej nie wyszedł poza trzecią ligę. W Rybniku najlepiej było widać te braki taktyczne, kilka razy Miller znajdował się w dziwnych miejscach podczas rozegrania akcji, kilka razy zgubił się na boisku, poszedł szukać grzybów, szukał zaginionej arki, sam chyba nie wiedział na jakiej gra pozycji. Jak cofniecie się w czasie, to grając na lewej pomocy robił to samo, wymuszał jednak karne, więc te braki były tuszowane. W sumie najbardziej poszkodowany jest Miller, bo trafił pod skrzydła dwóch trenerów, którzy przywiązują dużo uwagi do wypełniania zadań taktycznych.

Mamy trzech muszkieterów bez szpad (2 bramki napastników do tej pory), więc zarząd zaczął poszukiwania napastników. Szkoda tylko, że wcześniej nie rozejrzeliśmy się na rynku, bo teraz musimy liczyć na dużą obrotność naszych działaczy. I to dla naszego zarządu kolejna lekcja do zapisania, transferów nie robi się na ostatnią chwilę. To, że grupa 23 piłkarzy zrobiła awans, nie oznacza że ta sama grupa za rok znów będzie świętować promocję do wyższej klasy rozgrywkowej. Dodatkowo warto wcześniej sprawdzać, czy piłkarze nie popadają szybko w samozachwyt (pozdro, Kacper!).

Ogólnie, to dziś wygraliśmy. Zmiany Falona i Świdra bardziej osłabiły zespół niż go wzmocniły. Dobrze, że trener Mroczkowski ma swoją wizję zespołu i nie patrzy na zasługi. Mam nadzieję, że zarząd też to widzi i jeżeli „Mroczek” powie: „trzeba dyscyplinarnie wy… wszystkich zawodników” to cały zespół zostanie wymieniony. Bo potrzebujemy jakości fizycznej i psychicznej. I stabilizacji na ławce trenerskiej, bo tego od czasów „Reaktywacji” jeszcze nie zobaczyliśmy.

 

PS. Sebastian, cieszę się z Twojej radości po bramce. Wyleczyłeś dużo osób, którzy widzieli Cię w barwach Widzewa.

 

 

Łukasz Karpiak

fot: https://www.radiolodz.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.