The „God” – Matt Le Tissier

Nie miałem możliwości oglądania na żywo, z poziomu trybun, wielu wspaniałych piłkarzy, którzy zapadli w pamięć kibiców. Jest mi smutno, że bramki Ortegi, Kiko czy Baggio widziałem tylko w telewizji. Jest jednak tylko jeden piłkarz, dla którego chciałbym cofnąć się w czasie, i mógłbym zapłacić za to każde pieniądze. „The God”, „Bóg”.

Portugalska w Legii i Międzynarodowa w Górniku – rewolucje, które zdają się mieć sens.

Nie jest w Polsce łatwo być osobą odpowiedzialną za transfery zawodników. A to ściągniesz za dużo młodych piłkarzy, a to znów ściągasz „zagraniczny szrot”, choć dany gracz nie zdążył jeszcze zadebiutować w polskiej lidze. W Warszawie widoczny jest podział na dwie grupy: jedna mówi „za dużo Portugalczyków”, druga za to twierdzi „dajcie pracować trenerowi”. I każdy po części ma trochę racji. Legia jest klubem, przynajmniej […]

Bojkotować też trzeba umieć.

Twój największy „wróg” ma problem finansowy, jego przyszłość, delikatnie mówiąc, jest niepewna. Pojawia się informacja, że jedna z firm chce pomóc przetrwać lokalnemu rywalowi, zapewne nie do końca bezinteresownie. Co robisz? Starasz się go od tego odciągnąć, czy patrzysz na rozwój wypadków? Możesz też zaatakować bezpośrednio i wystosować oświadczenie…

Wielowątkowość – kilka tysięcy słów o przyszłości Widzewa od Witka.

Wielowątkowo, czyli o drugim najdłuższym kryzysie medialnym w klubie i co ma do tego nasz zbawca Murapol, o ewentualnym przyszłym dyrektorze sportowym, o finansach Widzewa – dlaczego trzykrotny udział w rozgrywkach Ligi Europy UEFA w pierwszych 10 latach pobytu w ekstraklasie uznam za sukces oraz dlaczego w najbliższych latach nie powtórzy się Wielki Widzew ani Widzew 1996 roku.