Gdy budując akademię, zapominasz o pierwszym składzie. Zarząd Lecha z przesuniętym suwakiem finansowym.

Ciężko nazwać sytuację, która ostatnio ma miejsce w Lechu. Słowo „kryzys” przewija się od trzech sezonów (najdłuższy kryzys w historii futbolu?). Fraza „napięta sytuacja” też nie oddaje nastrojów poznańskiej publiki, która delikatnie mówiąc, chciałaby wywieść zarząd na taczkach. Hasło „My się nigdy nie poddamy”, jest powtarzane przez fanów, jednak w kontekście – będziemy walczyć z zarządem, dopóki nie odejdzie.

Szczecin-Kraków-Zabrze. Trójkąt cierpliwości.

Antoine de Saint-Exupéry był bardzo mądrym człowiekiem. Napisany przez Francuza „Mały książę” jest książką ponadczasową, zawiera w sobie wiele sentencji, które zapadły ludziom w pamięć. Szkoda jedynie, że nie umieścił w tym dziele jeszcze jednej swojej myśli: „Nigdy nie trać cierpliwości – to jest ostatni klucz, który otwiera drzwi.”. Może wtedy działacze polskich klubów wykonywaliby dużo mniej nerwowych ruchów.

W 4 miesiące od „Do młodzieży” do „Górnik to My”. Nie idźcie tą drogą.

W Polsce nie można zrobić wyniku ponad stan. Przykładów można podać kilka – Nieciecza, Garbarnia Kraków czy Podbeskidzie Bielsko-Biała. Ciężko tłumaczyć rozdmuchane ambicje prezesów, którzy po jednym sezonie widzą swój klub w europejskich pucharach. Jeszcze ciężej tłumaczyć kibiców, którzy niczym chorągiewka, w ciągu dwóch miesięcy zmieniają swój punkt widzenia o 180 stopni.