Niedzielny Karpiu: Ale jak to? Nie chcą wydawać oszczędności?!

Wyobraźcie sobie następującą sytuację: macie na koncie zaoszczędzoną okrągłą sumkę. Oczywiście, są to pieniądze na czarną godzinę, tak na wszelki wypadek, gdyby coś losowego wydarzyło się w domu. Nagle wchodzi do was sąsiad i rozhisteryzowanym głosem krzyczy: „Za połowę twych oszczędności kup meble”. Posłuchalibyście, czy wyrzucili go ze swojego mieszkania?