Kibicowanie rywalom polskich drużyn w u europejskich pucharach to… nic dziwnego

Mamy XXI wiek, planujemy kolonizowanie Marsa, szukamy lekarstwa na raka, a jednocześnie są ludzie, którzy wierzą w voodoo, szamanów, dzieci w kapuście i zapełnienie stadionu Ślaska Wrocław. O dziwo, te osoby mieszkają w pięknym kraju nad Wisłą. Bo skoro wierzą, że kibicując rywalom polskich drużyn w europejskich pucharach, można wpłynąć na stan polskiej piłki, to równie dobrze można wierzyć w znajdowanie berbeci na polu jakiegoś […]

Komisjo Ligi, w końcu pokazaliście cojones.

Są instytucje, które sprawiają , że gdy słyszymy ich nazwę, od razu mamy na końcu języka jakąś inwektywę. Przykładowo, gdy mówisz ZUS myślisz złodzieje, gdy mówisz Sejm myślisz koryto. Miałem podobnie z Komisją Ligi. Gdy słyszałem nazwę tego organu, cisnęło mi się na język – pozerzy. Niby coś robią, ale zawsze na alibi (nie dotyczyło to kibiców). Aż nadszedł 25 lipca 2018.

Ale po co doświadczenie?

Gdy dziennikarze, trenerzy oraz kibice debatowali nad sensem obowiązku wystawiania młodzieżowca w pierwszym składzie, Marcin Brosz siedział zapewne w swoim mieszkaniu. Obstawiam, że gdyby istniał miesięcznik „Twój młodzieżowiec” czytałby go siedząc w fotelu a całą awanturę skwitowałby krótkim: amatorzy.