Won!

Muszę na wstępie was przeprosić: zapewne pojawią się błędy gramatyczne i interpunkcyjne. Wybaczcie, mądra osoba poradziła mi napisać tekst „na żywo”, bez poprawek, więc wyleje swoje żale prosto z serducha. Od końca spotkania minęło pięć godzin, a i tak mam z tyłu głowy jedną myśl- zesraliśmy się. Zrobiliśmy to w sposób mentalny jak i piłkarski. Przestraszyliśmy się zespołu, w którym gra Messi, Neymar czy Lewandowski Mirecki, […]